Przegląd tekstów
Menu Autora
Logowanie

STOP WULGARYZMOM

Lubię Pisać 
jest organizatorem akcji:

 
STOPWULGARYZMOM!

Teksty zawierające "twarde" wulgaryzmy, są oznaczane znakiem ostrzegawczym
UWAGA !
WULGARYZMY
 
uwaga_na_wulgaryzmy

STOPwulgaryzmom.pl
 

Statystyka
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj299
mod_vvisit_counterWczoraj1648
mod_vvisit_counterTen tydzień5898
mod_vvisit_counterTydzień temu15626
mod_vvisit_counterten miesiąc18123
mod_vvisit_counterpop. miesiąc114334
mod_vvisit_counterWszystkich1316335

Dziś: 09 Wrz 2010 05:56
w czytelni :

Teraz czytanych artykułów: 46

Wyszukaj w sieci


Serwis literacki Lubię pisać zaprasza do udziału w V konkursie.

Ocalić od zapomnienia

W każdej rodzinie funkcjonują jakieś opowieści; mroczne, śmieszne, przerażające, pouczające. Wakacje są znakomitym czasem na zebranie takich domowych historyjek, na spisanie ich…
W ramach konkursu literackiego chcielibyśmy namówić was na ocalenie od zapomnienia rodzinnych opowieści.            
                                                                                                                                 Więcej…


Epika

PostHeaderIcon Epika

PostHeaderIcon człowiek, przyjmijmy jakiś X

Samo życie

 

Człowiek - przyjmijmy jakiś X, ten od codzienności utytłanej sobą - nadał zwykłej środzie przerysowane znaczenie. Swoją pustkę odmierzał turkotem nieistniejących już kół starej dorożki, ciągnionej po bruku wyboistej codzienności. Pretensje miejsca, czasu i przestrzeni zaczęły wyznaczać kierunek jego życiu. Pretensje te wypowiedziane i niewypowiedziane, te do wszystkich i o wszystko…… swoich grzechów nie pamiętał. W konfesjonale myśli zabrakło rozgrzeszenia a nadmiar nieokreślonego bólu stał się jego modlitwą. Teraz czuł się jak Chrystus rozpięty na krzyżu. Chciał zbawić swój świat, tylko że nawet on sam już w siebie nie wierzył.
( 0 Oceny )

Więcej…

 

PostHeaderIcon Ocalić od zapomnienia "Przeznaczenie"

Niesamowite Historie
Ten artykuł został zgłoszony do konkursu Ocalić od zapomnienia i uzyskał akceptację moderatora.

„Przeznaczenie”

To już prawie ostatnie zakupy w tym roku. Powtarzałam sobie, za każdym razem, przeliczając resztki pieniędzy w portmonetce, stojąc przed wystawą sklepową. Minęły te czasy, kiedy przy Zbyszku było mnie na wszystko stać i nie musiałam liczyć się z groszem. Do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja, a moje dobre chwile, jak szybko przyszły, tak jeszcze szybciej odeszły.

 Za parę godzin sylwester, który zamierzam spędzić na parkiecie obojętnie, z kim, aby tylko zapomnieć o wydarzeniach z kończącego się roku. Pomagał mi w tym nieznajomy, poznany pół roku temu w sieci. Zaczęło się wszystko przypadkiem, kiedy szukałam informacji o kosmetykach i o domowych zabiegach, w zwalczaniu moli w szafkach kuchennych. Przypadkiem natrafiłam na portal, w którym różni ludzie pisują do siebie, od tak, szukając jakiegoś wspólnego punktu zaczepienia, lub dzieląc się doświadczeniami. Od niechcenia przeczytałam zdania napisane do innej dziewczyny, z którą akurat mężczyzna, może chłopak, prowadził pisemny dialog. Wtrąciłam się do rozmowy i jakoś dziwnym trafem, po paru minutach rozmawialiśmy pisząc, jak starzy znajomi.

( 3 Oceny )

Więcej…

 

PostHeaderIcon ... parasol

Niesamowite Historie

Uliczkami mojego miasta przechadzają się ludzkie kłopoty, tupią swoimi podkutymi buciorami po kamykach trosk i trzeszczą piachem pod czaszką ...
Spacerować nie potrafią, bo boją się deszczu łez szczęścia, więc przemykają pod parasolami czarnych myśli, od człowieka do człowieka, szturając łokciami i częstując szyderczym śmiechem.
W tłumie zlewają się w wielką brudną chmurę, która niesie spustoszenie niejednego życia. Kilkuminutowym tornadem słów zatrzaskują ludziom szklane drzwi obrzucone błotem krzywd

( 0 Oceny )

Więcej…

 

PostHeaderIcon Ocalić od zapomnienia "List do ojca"

Niesamowite Historie
Ten artykuł został zgłoszony do konkursu Ocalić od zapomnienia i uzyskał akceptację moderatora.

„List do ojca”

 

Zapadał wczesny zmierzch.
Z za szyby samochodu, gdzieś w oddali, widać było błyski piorunów, co świadczyło o nadchodzącej burzy. Zostało mi jeszcze połowę z trzystu siedemdziesięciu km do przejechania. To jeszcze kawał drogi do domu, do pustego domu, nie licząc mebli, sprzętu i pozostałych ubrań, które zalegały szafy na dolnej kondygnacji domu.  Jeśli wystarczy mi czasu i ochoty, to tym razem spakuję wszystkie rzeczy po mamie i tacie. Oddam je chyba do Opieki, przynajmniej będzie z nich użytek, pomyślałam.  Mogłam to już dawno zrobić lub poprosić o to panię Renie, która od dawna zajmowała się naszym domem, nawet jak jeszcze mama żyła. Hm…. Kiedy to było? Wspomnienie o rodzicach było odległe jak całe świetlne lata, a przecież obraz mamy widzę zupełnie niezamazany. 
Czerwone światło na sygnalizatorze wyrwało mnie z zamyślenia.


( 8 Ocen )

Więcej…

 

PostHeaderIcon Zakaz zaślubin - Heniek

Opowiadania
Ten artykuł został zgłoszony do konkursu Ocalić od zapomnienia i uzyskał akceptację moderatora.

Ocal mnie, Panie, - modliłam się - ocal mą duszę, ocal, choć wiem... Istotą ja grzeszną, ludzkość jest we mnie. Niweczę sprawy ludzkie, czasem tak śmiertelne. Boję się przyznać sama przed sobą, iż wierzę dobro lecz wierzę w dobro. Pewnego dnia, szarego, gdy w okół już zgasły światła, powiek zmrużyć nie mogłam, widziałam wciąż tyle światła.. Przygoda zaczęła się potem. Przede mną stał obcy człowiek. Wymusić chciał bilet ode mnie. Jechałam więc autostopem. Zniweczyłam wszelkie zakazy.

( 0 Oceny )

Więcej…

 

PostHeaderIcon Drobna pomyłka

Opowiadania

DROBNA POMYŁKA

           Klara może o sobie powiedzieć, że jest przykładem pomyłki Pana Boga.

Dotyczy ona nieprzystającej do wieku duszy, serca i rozumu. W okresie młodości nie było to szokujące. Zwyczajnie - miło było popatrzeć na młodą buzię,  rozważną i przewidującą, porównywalną z Aspazją. Zalety te przekładały się na awanse, szacunek i cichy podziw.

Klara nie była z siebie zadowolona. Chciała być spontaniczna, beztroska, a nawet rola słodkiego głuptaska byłaby nie do pogardzenia. W oczach rówieśników stanowiła łakomy kąsek na kumpelkę i dobry materiał na żonę. Ale na randki i prywatki, poszukiwane były  cycate i chichrające dziewczyny. I na dokładkę to imię…Wybrane na dowód uwielbienia dla Zakonu Klarysek, do którego mamie Klary nie udało się wstąpić, z powodu złego stanu zdrowia.

( 0 Oceny )

Więcej…

 

PostHeaderIcon "Opowiadanie wigilijne"

Konkurs
Ten artykuł został zgłoszony do konkursu Ocalić od zapomnienia i uzyskał akceptację moderatora.

Moja Wigilijna opowieść!

            Za oknem zamarzniętego samochodu szalał mroźny wiatr rysując prześliczne wzorki na szybach. Uliczne lampy świeciły jasnym światłem, odmierzając odległość, od słupa do słupa, którą co dzień samotnie przemierzałam o tej samej porze. Jeszcze parę kilometrów i jakoś po przepracowanym dniu trzeba dojechać do domu, zrobić gorącą herbatkę i wygodnie usiąść, poprzedzając ten rytuał gorącym prysznicem. Szkoda tylko, że samotnie trzeba spędzić kolejny wieczór w fotelu, ale dobrze będzie siedzieć wygodnie i opierać nogi na podnóżku wysłużonego stołeczka, włączyć cichutko kolędę i rozkoszować się smakiem wybornej malinowej herbatki.  Hm....  Kiedyś bardzo dawno temu o tej porze, zapewne krzątałabym się sie wokół kuchni, szykując kolacje dla rodziny...

( 3 Oceny )

Więcej…

 

PostHeaderIcon "Taksówkarz"

Konkurs
Ten artykuł został zgłoszony do konkursu Ocalić od zapomnienia i uzyskał akceptację moderatora.

"Taksówkarz"

                 Miałem prawie 30 lat. Ukończyłem studia, znalazłem dobrze płatną pracę, miałem swoje mieszkanie w nowej dzielnicy Warszawy, lecz do szczęścia brakowało mi tylko żony, której mama życzyła mi, wręcz odprawiała modły, aby jakaś wreszcie  stanęła na mojej drodze kobieta i była na poziomie.
         
      Nie wierzyłem w żadne zakochania od pierwszego spojrzenia, ani w ogóle w miłość że taka istnieje    w realiach. Spotykałem dziennie tysiące kobiet,   lecz nigdy nie udało mi się pobyć z żadną dłużej niż kilka tygodni, miesiąc, po którym okazywało się że istnieje miedzy nami nie zgodność charakterów, jest za mało inteligenta nie ciekawa lub doszukiwałem się różnych w niej mankamentów. Każdy kolejny związek traktowałem jako sprawdzian umiejętności łowczych. Mama ubolewała i strasząc mówiła; Wojtek zobaczysz  zostaniesz starym kawalerem. Ale ja nic z tego sobie nie robiąc ,dalej tkwiłem w kawalerskim stanie. Owszem, kilka z dziewcząt podobało mi się bardziej lub mniej, ale nie potrafiłem skupić uwagi dłużej niż miesiąc. Ciągnęło mnie do kolejnych podbojów.    

( 1 Ocena )

Więcej…

 
Więcej artykułów…