Serwis literacki Lubię pisać zaprasza do udziału w V konkursie. W każdej rodzinie funkcjonują jakieś opowieści; mroczne, śmieszne, przerażające, pouczające. Wakacje są znakomitym czasem na zebranie takich domowych historyjek, na spisanie ich…
W ramach konkursu literackiego chcielibyśmy namówić was na ocalenie od zapomnienia rodzinnych opowieści. Więcej…
|
| Epika - Wspomnienia |
Rocznice, upływające daty, mijające święta...
Czas składania życzeń oraz gorących niczym czekolada, wspomnień. W czasie tych wszystkich świąt i adekwatnych do tego okazji, chciałabym często Tatku, złożyć Ci życzenia ... tylko czego ja mogę Ci życzyć? Wybacz, trudno wymyślić coś właściwego... bo czy można życzyć Ci na przykład szczęścia? Czy po tamtej stronie jest ono potrzebne? Milczysz... nie możesz mi odpowiedzieć, prawda? To tajemnica... to nic... nie musisz nic mówić, tylko proszę, nie odchodź...
Wiesz, że okropnie za Toba tęsknię? Tak bardzo mi Ciebie brakuje tato! Może to wyświechtane, oklepane czy też pospolite. Jednak prawdziwe, tak boleśnie realne i bezlitosne. Uśmiechasz się... to znaczy, że wiesz...
( 0 Oceny )
człowiek, przyjmijmy jakiś X
| Epika - Samo życie |
( 0 Oceny )
Proszę... Pomóż mi
| Publicystyka - Praca |
Dawno nie pisałam. Teraz proszę...
Dałeś mi oczy
- abym widziała nietylko dobro, ale i zło. I to zło, abym próbowała z całego serca i z całej duszy przemienić w dobro. Lecz stwierdzam, często to prawie niewykonalne. Obiecuję jednak, będę starała się bardziej.
Dałeś mi węch
-nietylko abym czuła jak pięknie pachną kwiaty i jak cudownie pachnie bluzka Marcina, przesączona zapachem jego ciała. Dałeś mi węch też po to abym chodziła po biednych krajach, gdzie ludzie nie mają czym umyć twarzy, a co dopiero całego ciała. Pragnąłeś abym spieszyła im z pomocą.
Dałeś mi słuch
Ocalić od zapomnienia "Przeznaczenie"
| Epika - Niesamowite Historie |
„Przeznaczenie”
To już prawie ostatnie zakupy w tym roku. Powtarzałam sobie, za każdym razem, przeliczając resztki pieniędzy w portmonetce, stojąc przed wystawą sklepową. Minęły te czasy, kiedy przy Zbyszku było mnie na wszystko stać i nie musiałam liczyć się z groszem. Do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja, a moje dobre chwile, jak szybko przyszły, tak jeszcze szybciej odeszły.
Za parę godzin sylwester, który zamierzam spędzić na parkiecie obojętnie, z kim, aby tylko zapomnieć o wydarzeniach z kończącego się roku. Pomagał mi w tym nieznajomy, poznany pół roku temu w sieci. Zaczęło się wszystko przypadkiem, kiedy szukałam informacji o kosmetykach i o domowych zabiegach, w zwalczaniu moli w szafkach kuchennych. Przypadkiem natrafiłam na portal, w którym różni ludzie pisują do siebie, od tak, szukając jakiegoś wspólnego punktu zaczepienia, lub dzieląc się doświadczeniami. Od niechcenia przeczytałam zdania napisane do innej dziewczyny, z którą akurat mężczyzna, może chłopak, prowadził pisemny dialog. Wtrąciłam się do rozmowy i jakoś dziwnym trafem, po paru minutach rozmawialiśmy pisząc, jak starzy znajomi.
... parasol
| Epika - Niesamowite Historie |
Uliczkami mojego miasta przechadzają się ludzkie kłopoty, tupią swoimi podkutymi buciorami po kamykach trosk i trzeszczą piachem pod czaszką ...
Spacerować nie potrafią, bo boją się deszczu łez szczęścia, więc przemykają pod parasolami czarnych myśli, od człowieka do człowieka, szturając łokciami i częstując szyderczym śmiechem.
W tłumie zlewają się w wielką brudną chmurę, która niesie spustoszenie niejednego życia. Kilkuminutowym tornadem słów zatrzaskują ludziom szklane drzwi obrzucone błotem krzywd
Twoje powroty
| Poezja - Wiersz biały i wolny |
i znowu wracasz
zjawiasz się
z nikąd
nagle
niespodziewany
nieproszony
pukasz do mych drzwi
które niedwano się za tobą zamknęły
pukasz do mego serca
z którego już prawie cię wymazałam
przychodzisz
wchodzisz
bez pytania
bez wyjaśnień
a ja po raz kolejny cię wpuszczam
( 1 Ocena )
Sosna
| Poezja - Różne |
Prosiłam słońce o spokój,
wiatr o wyciszenie dni.
Szczęśliwą godziną żyję
niepomna szalonych chwil.
Nad Wisłą zawsze podziwiam
most kolejowy, mewy.
Leniwie przejechał pociąg,
wrzesień barwami sypie.
Wiślana skarpa tak wiele
pamięta: ciepło lata,
smak żywicy, zapach igieł
spiętych ramionami drzew.
Dziewczyna i pies
| Poezja - Wiersz biały i wolny |
sprytem go okradł
głupi pies
odwróciła głowę
wiatr pochłonął jej twarz
nie widziała nic
on tylko cicho podszedł
tak jakby bał się
i wyjął mu z ręki nóż
oślinił go przy tym
niesamowicie
dziewczyna uciekła
tak bardzo pragnęła
dotknąć nieba
sprytem go okradł
( 0 Oceny )



















