Przegląd tekstów
Menu Autora
Logowanie

Statystyka
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj238
mod_vvisit_counterWczoraj2322
mod_vvisit_counterTen tydzień10137
mod_vvisit_counterTydzień temu15626
mod_vvisit_counterten miesiąc22362
mod_vvisit_counterpop. miesiąc114334
mod_vvisit_counterWszystkich1320574

Dziś: 11 Wrz 2010 03:00
w czytelni :

Teraz czytanych artykułów: 65

Wyszukaj w sieci

PostHeaderIcon Niesamowite Historie

PostHeaderIcon Ocalić od zapomnienia "Przeznaczenie"

Epika - Niesamowite Historie
Ten artykuł został zgłoszony do konkursu Ocalić od zapomnienia i uzyskał akceptację moderatora.

„Przeznaczenie”

To już prawie ostatnie zakupy w tym roku. Powtarzałam sobie, za każdym razem, przeliczając resztki pieniędzy w portmonetce, stojąc przed wystawą sklepową. Minęły te czasy, kiedy przy Zbyszku było mnie na wszystko stać i nie musiałam liczyć się z groszem. Do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja, a moje dobre chwile, jak szybko przyszły, tak jeszcze szybciej odeszły.

 Za parę godzin sylwester, który zamierzam spędzić na parkiecie obojętnie, z kim, aby tylko zapomnieć o wydarzeniach z kończącego się roku. Pomagał mi w tym nieznajomy, poznany pół roku temu w sieci. Zaczęło się wszystko przypadkiem, kiedy szukałam informacji o kosmetykach i o domowych zabiegach, w zwalczaniu moli w szafkach kuchennych. Przypadkiem natrafiłam na portal, w którym różni ludzie pisują do siebie, od tak, szukając jakiegoś wspólnego punktu zaczepienia, lub dzieląc się doświadczeniami. Od niechcenia przeczytałam zdania napisane do innej dziewczyny, z którą akurat mężczyzna, może chłopak, prowadził pisemny dialog. Wtrąciłam się do rozmowy i jakoś dziwnym trafem, po paru minutach rozmawialiśmy pisząc, jak starzy znajomi.

( 3 Oceny )

Więcej…

 

PostHeaderIcon ... parasol

Epika - Niesamowite Historie

Uliczkami mojego miasta przechadzają się ludzkie kłopoty, tupią swoimi podkutymi buciorami po kamykach trosk i trzeszczą piachem pod czaszką ...
Spacerować nie potrafią, bo boją się deszczu łez szczęścia, więc przemykają pod parasolami czarnych myśli, od człowieka do człowieka, szturając łokciami i częstując szyderczym śmiechem.
W tłumie zlewają się w wielką brudną chmurę, która niesie spustoszenie niejednego życia. Kilkuminutowym tornadem słów zatrzaskują ludziom szklane drzwi obrzucone błotem krzywd

( 1 Ocena )

Więcej…

 

PostHeaderIcon Ocalić od zapomnienia "List do ojca"

Epika - Niesamowite Historie
Ten artykuł został zgłoszony do konkursu Ocalić od zapomnienia i uzyskał akceptację moderatora.

„List do ojca”

 

Zapadał wczesny zmierzch.
Z za szyby samochodu, gdzieś w oddali, widać było błyski piorunów, co świadczyło o nadchodzącej burzy. Zostało mi jeszcze połowę z trzystu siedemdziesięciu km do przejechania. To jeszcze kawał drogi do domu, do pustego domu, nie licząc mebli, sprzętu i pozostałych ubrań, które zalegały szafy na dolnej kondygnacji domu.  Jeśli wystarczy mi czasu i ochoty, to tym razem spakuję wszystkie rzeczy po mamie i tacie. Oddam je chyba do Opieki, przynajmniej będzie z nich użytek, pomyślałam.  Mogłam to już dawno zrobić lub poprosić o to panię Renie, która od dawna zajmowała się naszym domem, nawet jak jeszcze mama żyła. Hm…. Kiedy to było? Wspomnienie o rodzicach było odległe jak całe świetlne lata, a przecież obraz mamy widzę zupełnie niezamazany. 
Czerwone światło na sygnalizatorze wyrwało mnie z zamyślenia.


( 8 Ocen )

Więcej…

 

PostHeaderIcon ... Sierpniowa Perseida

Epika - Niesamowite Historie

... w wieczornym chłodzie, po dniu pełnym słońca zajrzałam do mojego - mailowego pokoju -

ciekawość tego miejsca, w którym zaletą jest niezmienność krajobrazu i Mrok - zawsze w odpowiednich, aptekarsko wyważonych proporcjach, pozwala mi na przeżycia, mające moc magicznego nawęzu ...


( 0 Oceny )

Więcej…

 

PostHeaderIcon ... poranna etiuda

Epika - Niesamowite Historie

>>> W porannym blasku budzącego się dnia, pośród ostatnich kropel deszczu co marzył, by zastąpić rosę, z poduszką jeszcze ciepłą od snu, powoli stąpając po pościeli dotarłam do mojego  -mailowego pokoju- .

Tak dawno nie byłam tutaj o świcie choć w tym miejscu czas ma tak bardzo drugorzędne znaczenie.
W zieloności starej kanapy znalazłam przyjazne miejsce dla siebie.
Wszystko trącane brzaskiem dnia, spowite jakby mgłą przymkniętych powiek, kusi poduszka pełna ciepła snu ... nie śpią tylko myśli ...

( 0 Oceny )

Więcej…

 
Więcej artykułów…