Zachód słońca
| Poezja - Różne |
Zachód słońca
Dzień się kończy,zmierzch przychodzi,
samotne serce z żałości łka.
Zapalam świecę jak znicz,
w jej blasku się ogrzeję.
Zerwałeś więzy Ty sam,
coś się skończyło i nie wróci.
Pora na poduszce strudzoną
do snu skłonić głowę.
Jutro nadejdzie nowy dzień,
może powrócisz znów?
Zasypiam ukołysana szumem drzew,
wolałabym,żeby to Twoje biło serce.
Księżyc szyderczo śmieje się w ciemności,
gwiazdy migoczą srebrzyście,
jakby noc nigdy miała
się nie skończyć.
Boże daj mi skrzydła
bym choć na chwilę
mogła do Ciebie polecieć,
byś Ty ukołysał mnie do snu .
( 6 Ocen )
| Komentarze |
|
!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."
| « poprzednia | następna » |
|---|














